Aktualności, Europejscy Zieloni

Europejscy Zieloni solidarni z ofiarami zamachu w Ankarze

Solidarność ponad podziałami narodowymi jest potrzebna, by zakończyć raz na zawsze przemoc i terror wprowadzane w Turcji zarówno przez islamskich fundamentalistów, jak i rządzących – uważają Zieloni z całej Europy.

W sobotę 10 października na pokojowej demonstracji w Ankarze wybuchły dwie bomby, zabijając 128 osób i raniąc setki kolejnych. W zamachu śmierć poniósł Niyazi Büyüksütçü, jeden z założycieli tureckiej Partii Przyszłości – Zielonych i Lewicy.  Tureckie władze szybko zdecydowały się przysłać oddziały policji, które potraktowały zebranych gazem łzawiącym, zablokowały dojazd dla karetek pogotowia oraz zakazały mediom mówić o atakach.

Solidarność z ofiarami zamachu wyraziły zielone partie z Wielkiej Brytanii, Czech, Niemiec, Hiszpanii, Finlandii, Grecji i Danii. Przewodnicząca europejskich Zielonych Monica Frassoni oraz eurodeputowana Die Gruenen Ska Keller w dniach 19-21 października odwiedzą Turcję, gdzie spotkają się z politykami i polityczkami tureckich Zielonych oraz Republikańskiej Partii Ludowej (HDP), z którą są związani Zieloni.

Turkey_2[1]

Zdaniem Zielonych odpowiedzialność za sytuację w Turcji oprócz fundamentalistów ponoszą rząd Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) i prezydent Recep Tayyip Erdoğan. Republikańska Partia Ludowa (HDP), z którą związana jest turecka Partia Zielonych jest jedną z głównych przeszkód na drodze Erdoğana do zdobycia władzy absolutnej. Dzięki zdobyciu ponad 10% głosów w wyborach 7 czerwca, HDP nie pozwoliło zająć AKP większości miejsc w parlamencie i wprowadzenia rządów autorytarnych.

Godny pożałowania jest fakt, że zmiany politycznej w Turcji nie da się uzyskać w drodze demokratycznej. 5 czerwca w bombardowaniu kongresu HDP zginęły 4 osoby, a rannych zostało ponad 100.  20 czerwca w bombardowaniu konferencji Federacji Młodzieży Socjalistycznej w Suruc, zginęły 33 osoby, a rannych zostało 104. We wrześniu bandy zwolenników AKP przeprowadzili ataki na biura i dziennikarzy gazety Hürriyet, przeprowadzonych we wrześniu przez bandy zwolenników AKP. Turecki rząd bombarduje pozycje Kurdów w Syrii pod pozorem walki z Państwem Islamskim. Bombardowanie ludzi zebranych w Ankarze, by prosić o pokój 10 października to kolejny rozdział w kampanii przemocy, której ofiarą padają aktywiści i aktywistki chcący pokoju i demokratycznych reform.

Solidarność ponad podziałami narodowymi jest potrzebna, by zakończyć raz na zawsze przemoc i terror wprowadzane w Turcji zarówno przez islamskich fundamentalistów, jak i rządzących. Wszyscy: obywatele, organizacje międzynarodowe oraz politycy musimy działać, by wymierzyć sprawiedliwość ludziom odpowiedzialnym za przelaną krew. Wierzymy, że nikt nie powinien pozostać bezkarny.

Trzymajcie się tureccy przyjaciele, jesteśmy z Wami.