Aktualności

Jeszcze Puszcza nie zginęła! Marsz Entów w obronie Puszczy Białowieskiej

Ponad 3 tys. osób wzięły udział w marszu Partii Zieloni 17 stycznia przeciw wycince drzew w Puszczy Białowieskiej. Entowie, entiany i inne duchy puszczy przeszły z Agrykoli pod Kancelarię Premiera, by zaprotestować przeciw planowanemu przez rząd PiS kilkukrotnemu zwiększeniu wycinki w najcenniejszym polskim lesie.

Wydarzenie zorganizowała Partia Zieloni wspólnie z Fundacją Strefa Zieleni, Zielonymi Wiadomościami i Ostrą Zielenią. Nazwa protestu nawiązuje do postaci entów, pasterzy drzew ze świata J.R.R. Tolkiena, którzy powstali przeciw niszczącemu przyrodę złemu czarownikowi Sarumanowi. „Jak las do opętanego żądzą władzy Makbeta, jak entowie do mordercy lasów Sarumana, pójdziemy pod Kancelarię Premiera – pisali organizatorzy na fejsbukowej stronie wydarzenia.

Enty powstają

Bezpośrednią przyczyną protestu były nowe plany urządzenia lasu, które przewidują nawet kilkukrotne zwiększenie pozyskiwania drewna w nadleśnictwach Puszczy Białowieskiej. Zdaniem świata nauki, w tym Komitetu Ochrony Przyrody PAN, tak radykalne działania nie mają merytorycznego uzasadnienia i grożą skreśleniem Puszczy Białowieskiej z listy miejsc Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Marsz Entów

Marek Matczak, pomysłodawca wydarzenia i sekretarz Partii Zieloni, mówił uczestnikom marszu, że walka w obronie Puszczy Białowieskiej jest częścią globalnych zmagań o zachowanie planety w stanie nadającym się do zamieszkania przez przyszłe pokolenia Musimy być świadomi że demokracja jest dzisiaj zagrożona przez gwałtowne zmiany klimatyczne, które wpływają na nasze codzienne życie poprzez brak wody pitnej, co prowadzi do zaburzenia gospodarki żywnościowej. Następstwem zmian klimatu są wędrówki ludów oraz wzrastające zagrożenie wojnami o wyczerpujące się zasoby naturalne, takie jak węgiel, gaz i drewno. W obliczu kryzysu ekologicznego, przekonywał Matczak, musimy całkowicie zmienić nasz styl życia i nasze myślenie o zasobach naturalnych, gospodarce i przyrodzie.

Marsz Entów

Na polityczne aspekty obrony Puszczy Białowieskiej zwróciła uwagę Małgorzata Tracz, przewodnicząca Partii Zieloni. Jej zdaniem w sprawie Puszczy Białowieskiej mamy do czynienia z tą samą arogancją władzy, którą mogliśmy obserwować wcześniej w konflikcie wokół Trybunału Konstytucyjnego, mediów publicznych, czy ustawy inwigilacyjnej. Na taką politykę, nie liczącą się z głosem społeczeństwa, nie ma i nie będzie naszej zgody.

Marsz Entów

Ewa Sufin-Jacquemart, prezeska Fundacji Strefa Zieleni, mówiła o tym, że pod auspicjami prezydenta Lecha Kaczyńskiego wypracowano mądry kompromis w sprawie zasad gospodarki leśnej na terenie Puszczy Białowieskiej, który uwzględniał punkt widzenia naukowców, lokalnej społeczności, leśników i obrońców środowiska naturalnego. Plany masowej wycinki drzew to nic innego jako niszczenie przez rząd Prawa i Sprawiedliwości chlubnego dziedzictwa prezydenta Lecha Kaczyńskiego w zakresie troski o środowisko naturalne. Zdaniem Sufin-Jacquemart protest w obronie Puszczy Białowieskiej nie jest wyłącznie polską sprawą. Działaczka zapowiedziała zwrócenie się o pomoc do frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim i całej zielonej rodziny politycznej.

Niech puszcza się zapuszcza!

Protestujący skandowali hasła, Jeszcze puszcza nie zginęła! Zima wasza, puszcza nasza! Wolna Puszcza Białowieska!, czy Niech puszcza się zapuszcza! Nie brakowało też haseł i transparentów antyrządowych, takich jak Minister Szyszko niszczy wszystko! czy Jan Szyszkownik musi odejść! Na jednym z transparentów znalazł się rysunek kornika z napisem „Też chcę jeść!”.

Marsz Entów

Marek Kossakowski, przewodniczący warszawskiego koła Partii Zieloni oraz weteran opozycji antykomunistycznej, przypominał zgromadzonym o demokratycznym prawie do wypowiedzenia posłuszeństwa niegodziwej władzy, istniejącym od średniowiecza. – Dziś nasza walka, walka przyjaciół wolności ze złym władcą, jest walką pokojową! Nie palimy komitetów – zakładamy własne. Musimy być aktywni, musimy być zaangażowani, musimy być solidarni. Musimy działać! Także w partiach politycznych, bo to one są jednym z głównych mechanizmów demokracji – przekonywał Kossakowski.

Marsz Entów

Głos zabrał również Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, a prywatnie mieszkaniec leśniczówki na obrzeżach Puszczy Białowieskiej, który przypomniał rządzącym, że jeszcze jest czas, aby wycofać się planów wycinki drzew i zachować twarz.

Marsz Entów

Do protestu dołączyli też politycy z innych partii lewicowych – m.in. Barbara Nowacka (Twój Ruch), Włodzimierz Czarzasty (SLD), czy Adrian Zandberg (Razem).

Według szacunków policji, mimo mroźniej pogody na marsz stawiło się ok. trzy tysiące uczestników. Wielu protestujących przebranych było za drzewa, niektórzy mieli na sobie maski entów, inni zaś przyczepione do ubrania leśne dekoracje. Byli też demonstranci przebrani za żyjące w puszczy zwierzęta, takie jak łosie i żubry a nawet postacie fantasy, takie jak elfy. Marsz rozpoczęła i zakończyła haka – taniec duchów leśnych w obronie zagrożonego lasu.

Marsz Entów