Aktualności, Europejscy Zieloni

Nie dla Grexit, tak dla nowego porozumienia. Europejscy Zieloni o Grecji

Tu chodzi o Europę, nie tylko o Grecję. Czy europejscy przywódcy naprawdę nie potrafią załatać dziury wielkości pół miliarda euro?

Współprzewodniczący europejskich Zielonych, Monica Frassoni i Reinhard Bütikofer, komentują najnowsze wydarzenia dotyczące Grecji.

Porozumienie między Grecją i jej wierzycielami było możliwe jeszcze trzy dni temu i jest możliwe nadal.

Nie można pozwolić Radzie Europejskiej na uchylanie się od wspólnej odpowiedzialności jej członków za przyszłość Europy. Domagamy się zwołania nadzwyczajnego szczytu UE w terminie poprzedzającym zaplanowane referendum w Grecji, w celu wypracowania uzgodnionego wspólnie rozwiązania.

Z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że Europejski Bank Centralny wykazał dość rozsądku, by nie odciąć natychmiast greckich banków od wsparcia w ramach mechanizmu ELA. Jednak w sytuacji, gdy Grecji grozi panika bankowa, nawet ta decyzja oznacza zaciskanie pętli. Czasu jest coraz mniej.

Każdy dzień, jaki upływa bez podjęcia na nowo wysiłku w celu zaprzestania szkodliwego przerzucania się winą, czyni wielką szkodę ideom i wartościom, które powinny wyznaczać kierunek dla Unii Europejskiej. Chodzi tu między innymi o wzajemne oskarżenia pomiędzy rządami poszczególnych państw, które są wodą na młyn nacjonalistycznych wrogów europejskiej jedności.

No Grexit

Szanujemy prawo Greczynek i Greków do wyrażenia własnego zdania na temat kierunku, w którym powinien zmierzać ich kraj, i przyjmujemy do wiadomości fakt, że Ekologoi Prasinoi, partia reprezentująca greckich Zielonych w EPZ, opowiedziała się za referendum.

Dobrze się stało, że Komisja Europejska postanowiła zapewnić pewien poziom przejrzystości, jeśli chodzi o dotychczasowy przebieg negocjacji. Oczekujemy od Rady Europejskiej wyjaśnienia, że po stronie wierzycieli jest gotowość do wznowienia rozmów w tym punkcie, w którym zostały zerwane w piątek. Chcemy, aby obie strony poddały pod głosowanie w referendum uzgodnione rozwiązanie i mobilizowały wyborców do zagłosowania za pozostaniem Grecji w strefie euro.

Porozumienie musi gwarantować, że groźba „Grexitu” zniknie ze stołu. Strefa euro nie może obniżać poziomu swoich ambicji wyłącznie po to, by „uniknąć efektu domina”. Porozumienie, za którym się opowiadamy i które naszym zdaniem jest możliwe, powinno obejmować cztery elementy:

1. zakończenie niszczącej polityki oszczędności budżetowych, tzn. obniżenie celu dotyczącego nadwyżki pierwotnej i danie Grecji więcej swobody w decydowaniu, jak zamierza ten uzgodniony cel osiągnąć;
2. „urealnienie” niezbędnych reform, zwłaszcza tych, które ułatwią Grecji ponowne zdynamizowanie gospodarki;
3. otwarcie drogi do stworzenia planu redukcji długu;
4. pomoc w uzyskaniu dużych inwestycji, zwłaszcza w tych sektorach gospodarki, które sprzyjają zrównoważonemu rozwojowi.

Zanim w piątek zerwano negocjacje, różnicę w stanowiskach negocjacyjnych udało się podobno sprowadzić do mniej niż pół miliarda euro. Jeśli nie uda się tej różnicy pokryć, będzie to dla Europy historyczny błąd.

Tłumaczyła Izabela Zygmunt