Aktualności

Nie dla zniszczenia Mierzei Wiślanej!

Partia Zieloni sprzeciwia się zapowiedzianemu przez rząd przekopowi Mierzei Wiślanej. Projekt nie ma uzasadnienia ekonomicznego, szkodzi środowisku, a jego jedynym celem wydaje się być pogorszenie stosunków z Rosją.

Planowany przez rząd Beaty Szydło przekop Mierzei Wiślanej oznacza destrukcyjną ingerencję w środowisko naturalne i nieodwracalną szkodę dla krajobrazu Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana”. Tysiące drzew i krzewów zostaną wycięte, a siedliska roślin chronionych, takich jak lnica wodna, mikołajek nadmorski, czy zimoziół północny, zostaną zniszczone. Prognoza oddziaływania na środowisko, wykonana przez zespół pod kierownictwem prof. Macieja Przewoźnika, jest jednoznacznie negatywna i wskazuje, że oczekiwane zyski z planowanej inwestycji będą zbyt małe w stosunku do spodziewanych strat w środowisku. Realizacja przekopu wchodzi w kolizję z unijnym programem ochrony przyrody Natura 2000, ponieważ znacząco negatywnie oddziałuje na środowisko i nie spełnia warunku nadrzędnego, jakim jest interes publiczny.

mierzeja1

Proponowana inwestycja nie bierze również pod uwagę czynnika ekonomicznego. Budowa kanału o długości 1100 metrów, szerokości 40 metrów w dnie oraz 80 m na powierzchni i głębokości 5 m to koszt około 80 mln euro. Dodatkowo pogłębienie toru wodnego i dostosowanie go do statków o wymaganym przez port elbląski tonażu, a także budowa specjalnych śluz i mostów podniosą koszt inwestycji do około 230 mln euro (rządowa wycena to 880 mln zł, które mają być pokryte z budżetu państwa). Rząd Beaty Szydło nie odpowiedział jednak na pytanie, komu ma służyć przekop Mierzei i dlaczego port rzeczny w Elblągu ma być na siłę przekształcony w kolejny port morski.

Pomysłodawcy projektu twierdzą, że Elbląg dzięki przekopowi powróci do historycznej roli ośrodka handlu morskiego, jednak biorąc pod uwagę uwarunkowania geograficzne i dzisiejszą specyfikę przewozów morskich jest to mrzonka. Elbląg był po raz ostatni ważnym portem morskim w XIII wieku pod panowaniem Krzyżaków oraz przez krótki okres na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy Gdańsk zbuntował się przeciw Stefanowi Batoremu. Teraz przekop Mierzei Wiślanej nie przyniesie żadnych wymiernych korzyści gospodarczych, ponieważ kanał o głębokości 5 m i tak nie będzie użytkowany przez większe jednostki. Inwestycja, oprócz wspomnianych kosztów budowy, będzie generowała olbrzymie coroczne koszty utrzymania kanału, w tym naprawę krawędzi i ciągłe pogłębianie torów wodnych na skutek falowania. Skutkiem przekopu będą więc wyłącznie wielkie szkody środowiskowe, a dla Krynicy Morskiej także ekonomiczne.

Znikoma szansa opłacalności projektu oraz nierozerwalnie związane z nim szkody środowiskowe jasno pokazują, że inwestycja ta nie ma racjonalnego uzasadnienia gospodarczego. Jedyną motywacją rządu wydaje się być fałszywie pojmowana polityka bezpieczeństwa i eskalacja i tak napiętych relacji z Rosją. Przekopanie Mierzei nie zwiększy bezpieczeństwa ani Elbląga, ani Polski, będzie za to niepotrzebnym pretekstem dla rosyjskich działań odwetowych wymierzonych w polską gospodarkę i przedsiębiorców.

Rada Krajowa Partii Zieloni

27 maja 2016 r.