Demokracja uczestnicząca

Dziś, gdy demokratyczne instytucje i wartości są otwarcie kwestionowane, naszym obowiązkiem jest walka o zachowanie i pogłębienie demokracji. Obrona zasad demokratycznego państwa prawa przed autorytarnymi zakusami rządu Prawa i Sprawiedliwości to polityczna konieczność. Nie możemy jednak na tym poprzestać, jeżeli nie chcemy sprzeniewierzyć się swoim ideałom, ani zawieść oczekiwań obywateli i obywatelek, którzy wyszli na ulice w obronie Konstytucji, demokracji i prawa społeczeństwa do suwerennego stanowienia o swoim losie. Dlatego jako Zieloni opowiadamy się za demokracją uczestniczącą, która zapewni Polakom i Polkom jak najszerszy udział w podejmowaniu decyzji mających bezpośrednie przełożenie na warunki, w jakich żyją i pracują.

Stanowczo sprzeciwiamy się polityce niszczenia demokratycznego państwa prawa prowadzonej przez rząd PiS oraz towarzyszącej jej haniebnej retoryce dzielącej Polaków i Polki na „lepszy” i „gorszy sort”. Dlatego od samego początku uczestniczymy w protestach społecznych w obronie demokracji. Bronimy dzisiaj struktur demokratycznego państwa, bo jeśli one zostaną zniszczone, staniemy się zupełnie bezbronni wobec arbitralnych poczynań władzy. Uważamy, że demokracja jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli i obywatelek. Dlatego stajemy w jej obronie solidarnie z innymi środowiskami, ruchami obywatelskimi i wszystkimi ludźmi dobrej woli. Jesteśmy bowiem przekonani, że demokracji należy bronić razem, nie zaś osobno. Jednocześnie stanowczo podkreślamy, że obrony demokracji nie należy mylić z poparciem dla neoliberalnej polityki ekonomicznej, która zostawiła za burtą ponad połowę społeczeństwa. Prawdziwej demokracji nie da się kupić za niskooprocentowany kredyt we frankach szwajcarskich. Demokracja dochodzi do głosu jedynie wtedy, kiedy obywatele i obywatelki mają rzeczywistą możliwość kontroli rządzących, a demokratyczna władza nie jest jedynie marionetką w rękach międzynarodowego kapitału, pozwalającego wybierać polityków, ale już nie linię polityczną.

Jesteśmy przekonani, że samorząd lokalny powinien być pierwszą i najważniejszą szkołą demokracji. Zaangażowania obywateli i obywatelek w sprawy ich lokalnej wspólnoty nie można zamykać w ramach mikroskopijnych budżetów partycypacyjnych, będących często jedynie listkiem figowym skrywającym arogancję lokalnych władz. Dlatego domagamy się zwiększenia środków przeznaczanych na budżety partycypacyjne i jasnych zasad ich funkcjonowania, autentycznych konsultacji społecznych we wszystkich sprawach dotyczących lokalnej społeczności oraz pełnej transparentności polityki na szczeblu samorządowym. Uważamy bowiem, że interes mieszkańców powinien mieć pierwszeństwo przed zyskami deweloperów i niejasnymi układami, które często rządzą lokalną polityką.

Głosimy hasło, że nie ma prawdziwej demokracji bez demokracji w miejscu pracy. Jesteśmy przekonani, że w Polsce równowaga sił między pracodawcami a pracownikami została niebezpiecznie zachwiana na korzyść tych pierwszych. Dlatego najpilniejszym zadaniem władz publicznych jest zagwarantowanie przestrzegania praw pracowniczych oraz działanie na rzecz poprawy sytuacji pracowników poprzez korzystne dla nich zmiany w Kodeksie pracy, zwiększenie uprawnień kontrolnych Państwowej Inspekcji Pracy, wspieranie uzwiązkowienia oraz ukrócenie procederu tzw. umów śmieciowych. Kult prywatnej przedsiębiorczości, przybierający w Polsce coraz bardziej groteskowe formy, należy zastąpić publicznym wsparciem dla różnych form spółdzielczości, które, dzięki wsparciu publicznemu, będą miały szansę konkurować na rynku na uczciwych zasadach.

Rozwojowi demokracji uczestniczącej służyć będzie wspieranie przez władze publiczne instytucji ekonomii społecznej oraz lokalnego handlu i wytwórczości. Zamiast molochów energetycznych proponujemy rozwój rozproszonej energetyki obywatelskiej, opartej o energię produkowaną przez gospodarstwa domowe, instytucje publiczne i jednostki samorządu. Zamiast rolnictwa przemysłowego chcemy promować rodzinne gospodarstwa rolne, kooperatywy spożywcze oraz rolnictwo wspierane przez społeczność. Zamiast polityki faworyzującej międzynarodowe sieci handlowe stawiamy na rozwój lokalnego handlu. Głosimy hasło, że małe jest piękne. Wierzymy, że lokalne inicjatywy lepiej zaspokajają ludzkie potrzeby, na poziomie zarówno jednostek, jak i dobra wspólnego, a ponadto stwarzają warunki dla demokratycznego uczestnictwa we wspólnocie. Sprawiają, że ludzie są nie tylko biernymi konsumentami dóbr i usług, ale również gospodarzami, współdecydującymi o losie swoich lokalnych społeczności.

Demokracji nie można ograniczać do rytuału wkładania karty do urny wyborczej raz na cztery lata. Nieodzownym elementem demokracji są także referenda i obywatelskie inicjatywy ustawo- i uchwałodawcze, których przeprowadzanie powinno zostać ułatwione. Bez prawa do wyrażania sprzeciwu nawet najlepiej funkcjonujące instytucje demokratyczne stają się pozbawioną znaczenia fasadą. Dlatego uznajemy strajki, pikiety, demonstracje i protesty za integralną część procesu demokratycznego. Jesteśmy zdania, że demokracja to również prawo do mówienia „nie”, ilekroć władza sprzeniewierza się fundamentalnym wartościom, na straży których powinna stać. Zastrzegamy przy tym, że walka z niesprawiedliwymi rządami powinna toczyć się bez użycia przemocy w myśl zasady, że nie należy palić komitetów, lecz zakładać własne. Dopuszczamy możliwość stosowania aktów nieposłuszeństwa obywatelskiego, jesteśmy bowiem przekonani, że ostateczną miarą stabilności i jakości demokracji są aktywni i świadomi swoich praw obywatele i obywatelki.

Jednocześnie nie można zapominać, że warunkiem skutecznego uczestnictwa w demokracji jest dostęp do rzetelnej informacji i wiedzy oraz pełna transparentność działania władz publicznych.