Uchwała w sprawie polityki migracyjnej

W wyniku krwawych konfliktów zbrojnych, przede wszystkim w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Subsaharyjskiej, a także coraz gwałtowniejszych zmian klimatu, które pogarszają warunki życia ludzi, coraz więcej osób skazanych jest na opuszczenie swoich domów. Według danych Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) od początku 2011 do lipca 2015 roku liczba uchodźców i uchodźczyń na świecie wzrosła z 10,5 do 15 milionów*. Najwięcej ludzi uciekało z takich krajów jak Syria (4,2 mln), Afganistan (2,6) i Somalia (1,1)**. W 2015 roku do Europy przybyło ponad milion uchodźców i migrantów, z czego połowa to Syryjki i Syryjczycy. Niestety, Polska i w dużej mierze cała Europa nie zdają egzaminu z solidarności, zapominając o swojej historii. Migracje zbiegły się z rosnącymi podziałami wewnątrz Unii Europejskiej i zostały niesłusznie uznane za źródło kryzysu.

Po pierwsze – prawa człowieka!

Przypominamy, że kwestię uchodźstwa reguluje prawo międzynarodowe, a w szczególności Konwencja Genewska z 1951 roku. Uważamy, że w przypadku ludzi uciekających przed konfliktami zbrojnymi kluczowe jest przestrzeganie praw człowieka i zapewnienie im godnych warunków życia oraz bezpieczeństwa – w miarę możliwości na każdym etapie ich drogi, w korytarzach i obozach dla uchodźców. Sprzeciwiamy się bezzasadnym zatrzymaniom lub aresztom uchodźców, stosowaniu wobec nich środków przymusu bezpośredniego oraz coraz częstszemu sięganiu po środki militarne, które nie tylko zwiększają ryzyko naruszeń praw człowieka, lecz również podsycają ksenofobiczne i nacjonalistyczne nastroje. Naszym zdaniem szczególną uwagę należy poświęcić zapewnieniu godnych warunków opieki nad dziećmi oraz ochronie kobiet przed przemocą i handlem ludźmi. Widzimy potrzebę lepszej opieki zdrowotnej i psychologicznej nad osobami, które doświadczyły przemocy lub cierpią na zespół stresu pourazowego. Przypominamy również o bezwzględnym przestrzeganiu zasady non-refoulement, stanowiącej, że osoby, której nie przyznano statusu uchodźcy, nie wolno deportować do kraju, w którym groziłoby jej niebezpieczeństwo prześladowania.

Po drugie – właściwa diagnoza!

Uważamy, że źródeł tzw. kryzysu uchodźczego w Europie należy upatrywać przede wszystkim w bardzo napiętej sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie i w niektórych częściach Afryki. Są to obszary, gdzie od dawna światowe mocarstwa rozgrywają własne interesy. Podobnie można interpretować agresję Rosji na Ukrainie. Migracje napędzane są również zmianami klimatu i nieodpowiedzialną polityką Unii Europejskiej, często powiązaną ze wzrostem ubóstwa w krajach globalnego południa. Najwyższy czas wskazać na związek handlu bronią i neokolonialnego modelu polityki gospodarczej i rolnej z konfliktami, ubóstwem i uchodźstwem poza granicami UE. Naszym zdaniem brak perspektywy globalnej w europejskiej debacie na temat przyczyn uchodźstwa skazuje nas na krótkowzroczność i dalszy polityczny klincz. Na perspektywie ograniczającej się do konfliktów wewnątrzunijnych zyskują obozy otwarcie nacjonalistyczne i ksenofobiczne.

Po trzecie – solidarność!

Uważamy, że napięcia wewnątrzunijne związane z problemem uchodźstwa można rozwiązać tylko solidarnie, podejmując bliską współpracą pomiędzy państwami UE, organizacjami pozarządowymi oraz społeczeństwem. Zdajemy sobie sprawę, jak ogromnym jest to obecnie wyzwaniem, i dlatego stanowczo sprzeciwiamy się wykorzystywaniu kwestii migracji do wewnętrznych rozgrywek politycznych oraz do reprodukowania szkodliwych stereotypów i uprzedzeń. Potępiamy wszelkie rozwiązania uderzające w jedno z największych osiągnięć UE, czyli w strefę Schengen. Według nas budowanie ogrodzeń i uszczelnianie granic to marnowanie środków, które tak bardzo potrzebne są państwom, samorządom, organizacjom pozarządowym i innym instytucjom ciężko pracującym na rzecz poprawy dramatycznej sytuacji uchodźców i uchodźczyń. Polska powinna natychmiast odrzucić antyeuropejską retorykę, osłabiającą jej pozycję w procesie wypracowywania unijnej polityki migracyjnej.

Zgodnie z powyższą diagnozą na poziomie ponadnarodowym Polska powinna aktywnie wspierać działania na rzecz rozwiązań mających na celu udzielenie pomocy uchodźcom i uchodźczyniom jak najbliżej regionów, z których uciekają. Solidarność na poziomie unijnym to nie tylko realizacja ustaleń z września 2015 roku dotyczących rozlokowania w Europie 120 tysięcy uchodźców i uchodźczyń, lecz również gotowość na większą otwartość w związku z tym, że do Włoch i Grecji ciągle przybywają nowi ludzie, którym mamy obowiązek zagwarantować bezpieczeństwo i godne warunki życia. (Według IMO w styczniu 2016 roku do Europy przybyło ponad 80 tysięcy uchodźców i uchodźczyń). Uważamy, że jeżeli Polska nie przyjmie znacznie większej liczby uchodźców i chodźczyń niż zdeklarowane 12 tysięcy, to. jej moralnym obowiązkiem jest udzielenie zdecydowanie większej pomocy państwom, do których uchodźcy i uchodźczynie docierają w pierwszej kolejności. Ponadto solidarność wobec społeczności, rodzin i jednostek zmuszonych do opuszczenia swojego kraju wymaga od nas ciągłej pracy nad efektywniejszymi procedurami identyfikacji uchodźców i uchodźczyń (w tzw. „hotspotach”) i rozpatrywania wniosków o azyl (w ramach Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego). Ponadto to właśnie solidarność zobowiązuje nas do uwzględniania prawa uchodźców i uchodźczyń do wyboru miejsca docelowego, ze szczególnym uwzględnieniem języka, wspólnot kulturowych, rozmiaru i sytuacji gospodarczej państwa przyjmującego oraz liczby przyjętych już uchodźców i uchodźczyń.

Po czwarte – edukacja!

Z niepokojem obserwujemy, że coraz więcej państw podchodzi do problemu uchodźstwa bardzo instrumentalnie. Nasze głębokie zaniepokojenie budzi również coraz więcej przypadków przemocy wobec uchodźców i uchodźczyń. Uważamy, że należy bezzwłocznie podjąć działania o charakterze edukacyjnym i informacyjnym mające na celu przeciwdziałanie nastrojom antyuchodźczym i antyimigranckim. Rząd powinien przekazać znaczne środki na kampanie społeczne i programy edukacyjne oraz kulturowe, których celem byłaby walka z rasizmem, ksenofobią i nacjonalizmem. Potrzebne są również programy edukacyjne i adaptacyjne, obejmujące naukę języka, kultury, prawa i wiedzę o instytucjach, ułatwiające nowoprzybyłym odnalezienie swojego miejsca w polskim społeczeństwie. Ogromne wsparcie należy się organizacjom pozarządowym, które działają na rzecz mniejszości etnicznych, grup wykluczonych, uczą większej otwartości i budują kapitał społeczny niezbędny do stworzenia społeczeństwa prawdziwie wielokulturowego. Bez rzetelnej polityki informacyjnej na temat korzyści i zagrożeń związanych z problemem uchodźstwa, bez działań edukacyjnych przypominających historię polskich i europejskich ruchów migracyjnych, które ukształtowały współczesną Europę, Polska nie tylko nie poradzi sobie z przemocą i dyskryminacją na tle rasowym, religijnym czy narodowym, ale przede wszystkim przyczyni się do postępującego kryzysu Unii Europejskiej.

* Dane pochodzą z raportu UNHCR „Mid-Year Trends 2015”. http://www.unhcr.org/56701b969.html

** Dane Międzynarodowej Organizacji do Spraw Migracji (IMO). http://migration.iom.int/europe/