Aktualności

Wolność, równość, solidarność! Zieloni na marszu KOD

Wolność bez równości jest zawsze wolnością silniejszego. Tylko, gdy jesteśmy prawdziwie równi, możemy tworzyć wolną, demokratyczną wspólnotę – mówili Marek Kossakowski i Małgorzata Tracz na marszu „My, Naród”.

Tekst przemówienia przewodniczących Partii Zieloni Marka Kossakowskiego i Małgorzaty Tracz wygłoszony na manifestacji Komitetu Obrony Demokracji 27 lutego w Warszawie.

30 lat temu działaliśmy w NSZZ „Solidarność”. Walczyliśmy o wolność, o demokrację, o równość, i właśnie o solidarność. Po dziesięciu latach wygraliśmy. Ale wielu z nas zapomniało, o co walczymy.

Polska, którą zbudowaliśmy nie jest oczywiście „Polską w ruinie”. Mamy piękne biurowce i znakomite autostrady. Ale Polska nie jest krajem szczęśliwych ludzi! „Sukces” transformacji odczuli tylko nieliczni, a miliony zostały zepchnięte w biedę i bezrobocie.

W Warszawie możemy jechać kolejną linią metra, widzimy nowe tramwaje, autobusy, drogi i autostrady. W wielu miasteczkach często widać jednak tylko biedę i obdrapane mury. Miliony Polek i Polaków zostały przez transformację zepchnięte w kategorię gorszego sortu.

Ludzie są zmęczeni jakością polskiej polityki, ‚dobrą zmianą’, która tylko pogłębia już istniejące nierówności, brakiem perspektyw, marnotrawieniem pieniędzy publicznych, łamaniem prawa przez elity polityczne, okradaniem państwa.

Dlatego naszym celem i zadaniem jest walka o lepszą i bardziej sprawiedliwą Polskę, prawdziwie demokratyczny system polityczny w Polsce i w Europie oraz przeciwstawienie się wszechwładzy pieniądza i korporacji oraz fundamentalizmowi religijnemu i nacjonalizmowi.

Coś się w Polsce zepsuło. Ludzie są zawiedzeni, sfrustrowani, ludzie są wściekli. Stąd tak wielu z nich w ostatnich wyborach głosowało na PiS. Aby to przezwyciężyć, musimy odbudować w Polsce demokratyczną wspólnotę. Wspólnotę, która będzie domem dla wszystkich. Wspólnotę, z której nikt nie będzie wykluczony. W której będzie miejsce dla samotnych matek i gejów i lesbijek. W której będzie miejsce dla niepełnosprawnych, zamożnych i ubogich, starszych i młodych i dla obcokrajowców. W której nikt nie będzie osobą gorszego sortu, nikt nie będzie musiał siedzieć za murem lub w tylnym rzędzie – bo w demokratycznej wspólnocie każdy człowiek jest w samym jej centrum. I w której będzie miejsce dla cyklistów i wegetarian!

We the People. My naród, my ludzie, my obywatele. My obywatele piszemy konstytucję i wybieramy naszych przedstawicieli, by nami dobrze rządzili. Demokratycznie rządzili. Dziś nam mówią: wygraliśmy wybory, możemy robić co chcemy, takie są prawa demokracji. Otóż NIE! Prawa demokracji są inne. Demokracja to nie tylko rządy matematycznej większości. Demokracja to także poszanowanie praw mniejszości – wszelkich mniejszości. Demokracja to także poszanowanie dla opozycji, szukanie kompromisów i dialog z obywatelami. Demokracja to wreszcie przestrzeganie prawa, przestrzeganie prawa i sprawiedliwości. Także sprawiedliwości społecznej.

Dziś w Polsce ludzie są wolni, ale pamiętajmy, że wolność niezrównoważona równością jest zawsze wolnością silniejszego! Wolności nie można ograniczać ani w imię biznesowego zysku, ani chęci kontrolowania obywateli i obywatelek przez rządy, ani w imię religii. Tylko będąc wszyscy prawdziwie równymi, możemy tworzyć wolną, demokratyczną wspólnotę.

Nie ma wolności bez solidarności! Nie ma demokracji bez sprawiedliwości społecznej! Wolność! Równość! Solidarność!