Aktualności, Stanowiska przewodniczących

Europa ma szansę wybrać dobrze. Stanowisko Partii Zieloni po wyborach w USA

Donald Trump wygrał, ponieważ wykorzystał nierówności społeczne i niepokoje dnia codziennego Amerykanów i Amerykanek. Odpowiedzią Europy na obecny kryzys powinna być postępowa i lewicowa alternatywa polityczna. Zobowiązujemy się uczestniczyć w jej tworzeniu – piszą Marek Kossakowski i Małgorzata Tracz.

Stanowisko przewodniczących Partii Zieloni po wyborach prezydenckich w USA

Ameryka wybrała. Źle wybrała. Potężny kraj wpadł w ręce nieprzewidywalnego politycznie szaleńca, który w swojej kampanii wyborczej mieszał nienawiść do mniejszości narodowych i afirmację dla oszustw podatkowych. Szaleńca, który okazuje cyniczną pogardę dla kobiet i neguje naukowe fakty dotyczące niebezpieczeństw zmian klimatycznych na świecie. Szaleńca, od którego odcięła się część jego środowiska politycznego i którego kampania przypominała farsę zamiast merytorycznej debaty.

Donald Trump będzie złym prezydentem dla Ameryki, ale jeszcze gorszym dla świata. W polityce wewnętrznej Stanów Zjednoczonych Trump będzie hamowany przez Kongres i kontrolowany przez Sąd Najwyższy. W sprawach międzynarodowych przyszły prezydent będzie niestety wolny od takich ograniczeń. Zapowiadana w trakcie kampanii polityka zagraniczna Trumpa będzie zagrożeniem dla wspólnoty transatlantyckiej, bezpieczeństwa światowego oraz dotychczasowych dokonań międzynarodowej społeczności takich jak kluczowe dla przyszłości Ziemi paryskie porozumienie klimatyczne.

Hillary Clinton nie była kandydatką idealną, ale gwarantowała stabilność, rozsądek i przewidywalność w polityce międzynarodowej. Doceniamy też to, że w polityce wewnętrznej zapowiadała wprowadzenie programów społecznych idących o wiele dalej niż te z okresu administracji Baracka Obamy. Zwycięstwo Donalda Trumpa jest jednak skutkiem ignorowania przez amerykańską politykę głównego nurtu, w tym establishment Partii Demokratycznej rosnących nierówności społecznych i niepokojów dnia codziennego wyborców i wyborczyń. Te same powody zdecydowały, że obywatelki i obywatele Wielkiej Brytanii opowiedzieli się za Brexitem. Ale ani wyjście z Unii Europejskiej, ani prezydentura Trumpa nie są odpowiedziami na nierówności i niepokoje. Właściwe odpowiedzi dawali Bernie Sanders w prawyborach Demokratów oraz kandydatka amerykańskich Zielonych Jill Stein. Są nimi solidarny podział bogactwa, zawłaszczanego dzisiaj przez wąską grupę najzamożniejszych, oraz otwarte i tolerancyjne społeczeństwo, w którym równość wszystkich ludzi, niezależnie od płci, pochodzenia, wyznania, wieku idzie w parze z wolnością.

Unia Europejska nie jest wolna od problemów, które trapią Stany Zjednoczone. Już za niecały miesiąc odbędą się w Austrii powtórzone wybory prezydenckie, w których bierze udział skrajny nacjonalista Norbert Hofer. W 2017 r. Europę czekają wybory prezydenckie we Francji oraz parlamentarne w Niemczech. Mamy nadzieję, że mądrzejsi o doświadczenia z Wielkiej Brytanii i USA Europejczycy i Europejki nie powielą tych samych błędów i zamiast populizmu, demagogii i polityki nienawiści wybiorą wolność, otwartość i sprawiedliwość społeczną. Ale żeby tak się stało, muszą otrzymać, oprócz fałszywych obietnic neoliberałów i nacjonalistów, lewicową i postępową alternatywę. Wspólnie z Zielonymi z innych krajów europejskich oraz zaprzyjaźnionymi ruchami w Polsce zobowiązujemy się wobec wyborców i wyborczyń sprawić, żeby taka alternatywa była możliwa.

Ameryka źle wybrała, Europa ma szansę wybrać dobrze. Nie zmarnujmy jej!

Marek Kossakowski

Małgorzata Tracz

przewodniczący Partii Zieloni

9 listopada 2016 r.