Stanowisko Rady Krajowej Zielonych w sprawie składu Rady Przyszłości
19.02.2026
Zieloni popierając ideę utworzenia Rady Przyszłości wyrażają jednocześnie zaniepokojenie jej składem, w którym zabrakło wystarczającej, sprawiedliwej liczby reprezentantek 51,7% polskiej populacji, czyli kobiet.
10 lutego 2026 r. zaprezentowany został skład nowo powołanej Rady Przyszłości, której pracami kierować ma Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański. Jak czytamy na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Rada składa się z 19 osób ze świata biznesu i nauki i będzie “ciałem doradczym Premiera Donalda Tuska, przygotowującym rekomendacje działań i rozwiązań wspierających dalszy rozwój Polski. Jednym z jej zadań będzie identyfikacja nowych silników wzrostu, opartych na innowacjach, kapitale ludzkim i własności intelektualnej. Skoncentruje się na skracaniu drogi od badań do produktu oraz na komercjalizacji i skalowaniu technologii w Polsce.
W pełni podzielamy entuzjazm związany z chęcią rozwoju i pełnego wykorzystania potencjału naszego kraju, wyrażając jednocześnie zdziwienie i zaniepokojenie faktem, że mimo tak ambitnych celów i nastawienia na rozwój, w skład Rady weszło 15 mężczyzn i tylko 3 kobiety. To zaniedbanie jest jawnym lekceważeniem tak ważnej dla progresywnego świata przesłanki, jaką jest perspektywa płci, której nie sposób osiągnąć bez równej reprezentacji. Zastanawia nas, dlaczego tak wiele Polek osiągających równie spektakularne sukcesy, nie zostało zaproszonych do współtworzenia Rady Przyszłości. Jako Zieloni stawiamy zasadę równego traktowania bardzo wysoko w naszym systemie wartości, dlatego pytamy — czy w Przyszłości nadal nie ma szans na równość kobiet i mężczyzn? Wszelkie badania wskazują, że to właśnie ta kwestia ma kluczowe znaczenie dla przyspieszenia rozwoju, a także do zapewnienia jego zrównoważenia. Nie ma rozwoju bez równego udziału kobiet i nie ma przyszłości wolnej od dyskryminacji, jeśli liderzy zapominają bądź lekceważą zobowiązanie do kształtowania naszego dzisiaj ze świadomością, jak ważne i potrzebne jest uwzględnianie równej perspektywy płci.
W Radzie Przyszłości zabrakło nie tylko kobiet, ale także ekspertów lub ekspertek z dziedzin takich jak ochrona środowiska, transformacja energetyczna, odnawialne źródła energii, kryzys klimatyczny, czy osób specjalizujących się w psychologii, socjologii, prawach człowieka czy właśnie zrównoważonego rozwoju. Brak jest również specjalistów i specjalistek od edukacji, która miałaby ten rozwój wspierać. Tymczasem najnowsze badania wskazują, że nowoczesne spojrzenie na rozwój technologiczno-gospodarczy nie może odbywać się bez pogłębionego skoncentrowania na potrzebach człowieka oraz planety.
Zachęcamy do ponownego przeanalizowania składu Rady Przyszłości i uzupełnienia go w taki sposób, aby pokryte były wszystkie aspekty i kompetencje przyszłości, i aby Rada reprezentowała całe społeczeństwo, a nie tylko jego połowę.