Dominik Kulczyński z Brukseli z porcją newsów i ciekawostek z wielkiego świata.
Co nowego w Unii? Na początek debriefing czerwcowej sesji Parlamentu Europejskiego, która to odbyła się standardowo w Strasburgu w dniach 16-19/06:
- Clean Industrial Deal czyli Pakt dla czystego przemysłu
- debata nad węgierskim zakazem tzw. propagandy LGBTQI+, czyli w praktyce zdelegalizowaniem budapesztańskiej Parady Równości
- sytuacja w Gazie i na linii Iran-Izrael
Oprócz tego:
- kolejna deregulacja w UE - usunięcie Dyrektywy w sprawie oświadczeń środowiskowych (Green Claims Directive).
Pakt dla czystego przemysłu
Podczas ostatniej sesji plenarnej, Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie Paktu dla czystego przemysłu. Rezolucja ta wzywa Komisję Europejską do przedstawienia planu i konkretnych działań w celu uczynienia europejskiego przemysłu czystszym. Dzięki zabiegom grupy Zielonych w Parlamencie Europejskim, rezolucja zawiera wezwanie do opracowania planu wsparcia czystych technologii, kładzie nacisk na sprawy społeczne, oraz ustanawia priorytet dla odnawialnych źródeł energii, elektryfikacji oraz efektywności energetycznej.
Prace z ramienia Grupy Zielonych były prowadzone przez eurodeputowaną Sarę Matthieu z flamandzkiej partii Groen, która zasiada w parlamentarnej Komisji Przemysłu, Badań i Energii (ITRE):
Zieloni przeforsowali w rezolucji wezwanie do znacznego zwiększenia inwestycji w energię odnawialną, efektywność energetyczną i elektryfikację oraz zażądali od Komisji opracowania planu czystych technologii. Ze względu na naszą strategiczną autonomię, musimy wesprzeć zrównoważoną produkcję baterii w Europie, aby stworzyć miejsca pracy i wspierać przejście na bezemisyjną mobilność.
Same inwestycje jednak nie wystarczą. Europa potrzebuje dobrze wyszkolonych pracowników, wysokiej jakości miejsc pracy, dialogu społecznego i środków na szkolenia. Pieniądze podatników zainwestowane w przemysł muszą również przynosić korzyści pracownikom i zapewniać uczciwe warunki pracy. Tylko wtedy Europa może osiągnąć prawdziwie sprawiedliwą i zrównoważoną transformację przemysłową.
Zaprezentowany przez Komisję Europejską w lutym Plan dla Czystego Przemysły to flagowy program strategiczny obecnej Komisji pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen. Plan ma na celu wsparcie dekarbonizacji europejskiego przemysłu i obniżenie cen energii, jak również wsparcie działań zmierzających do gospodarki obiegu zamkniętego. Budżet tego Planu to ponad 100 miliardów Euro.
Orban na wojnie ze społecznością LGBTQI+ i ich sojusznikami
W sobotę 28 czerwca, mimo zakazu i pogróżek ze strony Viktora Orbana i rządzącego od 2010 roku autorytarnego prawicowego FIDESZu, odbyła się parada Budapest Pride. Efekt węgierskiego zakazu okazał się odwrotny od zamierzonego - w wydarzeniu wzięło udział ponad 120 000 osób, najwięcej w historii. Niektóre źródła wspominają nawet o 200 000 uczestnikach! W wydarzeniu wzięła udział spora grupa eurodeputowanych, włącznie z deputowanymi z grupy The Greens, a także Marcin Rodzinka-Verhelle z brukselskiego koła naszej Partii. Oficjalnym patronatem objął wydarzenie Burmistrz Budapesztu, Gergely Karacsony, z węgierskiej zielonej partii Parbeszed (Dialog), co miało również na celu ominięcie zakazu, jako że wydarzenie byłoby wtedy traktowane jako oficjalne wydarzenie miejskie.
W związku z próbami zakazania wydarzenia odbyła się w Parlamencie Europejskim debata. Oczywiście Zieloni kategorycznie potępili dyskryminacyjne i bardzo wątpliwe z legalnego punktu widzenia działania Węgier. Społeczność LGBTQI+ żyje również na Węgrzech i nigdzie się nie wybiera. Eurodeputowani Zielonych wezwali Komisję Europejską do zdecydowanych działań w obronie fundamentalnych demokratycznych praw do zgromadzeń i wejścia na ścieżkę prawną. Nikt raczej nie kupuje standardowej śpiewki o "ochronie dzieci", a sugestie o wykorzystywaniu narzędzi do rozpoznawania twarzy w celu identyfikacji uczestników/uczestniczek w celu ich ścigania przywołują najgorsze wspomnienia totalitaryzmów.
Kim Van Sparrentak, współprzewodnicząca intergrupy LGBTQI+ w Parlamencie Europejskim: Jeśli taki zakaz zostanie zaakceptowany przez Komisję Europejską, kto wie, co będzie dalej. Komisja musi podjąć działania i nie pozwolić Orbanowi na dalsze ograniczanie wolności słowa i wolności zgromadzeń. Będziemy stać z naszymi przyjaciółmi w Budapeszcie i maszerować z dumą dla węgierskich obywateli i praw podstawowych.
Po sukcesie wydarzenia głos zabrała Terry Reintke, współprzewodnicząca grupy The Greens w Parlamencie Europejskim: Ten dzień to wielki sukces wolności i miłości w Europie. Ten dzień to katastrofa dla Viktora Orbána. Obywatele wolnego miasta Budapeszt pokazali Viktorowi Orbánowi, co myślą o jego zakazie. Jako Zieloni będziemy naciskać na Komisję do podjęcia działań prawnych, aby pokazać, że Węgrzy mają takie same prawa podstawowe jak wszyscy inni obywatele UE. Gergely Karácsony jest bohaterem. Burmistrz Budapesztu jest wzorem do naśladowania dla wszystkich, którzy walczą o wolność, miłość i równe prawa.
Umowa UE-Izrael pod dużym znakiem zapytania
W związku z działaniami Izraela w Gazie ocierającymi się o ludobójstwo, Parlament Europejski debatował nad przyszłością Umowy Stowarzyszeniowej pomiędzy Unią Europejską a Izraelem. Grupa Zielonych wezwała do zawieszenia prac nad tą umową, jak również do wprowadzenia embarga na eksport broni i sprzętu używanego przez siły izraelskie w Strefie Gazy, a także do zaprzestania rozbudowy nielegalnych osiedli i faktycznej aneksji okupowanych terytoriów palestyńskich. Rząd Izraela ponosi prawną i moralną odpowiedzialność za zapewnienie pomocy dla potrzebujących mieszkańców i mieszkanek Gazy. Grupa Zielonych podtrzymuje również apel o natychmiastowe zawieszenie broni ukierunkowane sankcje
Podpisz apel Zielonych o zawieszenie prac nad Umową Stowarzyszeniową!
https://act.greens-efa.eu/suspend-eu-israel-association-agreement
W taki sposób jako społeczeństwo możemy wywrzeć presję i wyrazić nasz sprzeciw wobec rozmów z państwem, którego lider jest poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Jako Zieloni wspieramy wolną Ukrainę, jak i wolną Palestynę.
Greenwashing już oficjalnie z poparciem Komisji Europejskiej
Kolejny sukces wszechmocnych lobbystów przemysłowych i ich zaplecza politycznego z prawej strony. Komisja Europejska zdecydowała kompletnie wycofać projekt Dyrektywy w sprawie oświadczeń środowiskowych (Green Claims Directive), która miała na celu ogranieczenie tzw. ekościemy, czyli greenwashingu. Wiadomość ta natychmiast wywołała zamieszanie wśród unijnych urzędników i prawodawców, którzy stwierdzili, że Komisja nie potwierdziła, czy będzie kontynuować negocjacje z Parlamentem Europejskim i krajami UE w sprawie przepisów - znanych w Brukseli jako trilogues.
Partie polityczne, które zapewniły Ursuli von der Leyen drugą kadencję, są wściekłe z powodu tego posunięcia, oskarżając Komisję o umizgi wobec skrajnej prawicy (która na nią nie głosowała), jednocześnie odsuwając na bok centrowe partie - socjalistów, liberałów i zielonych (którzy głosowali za tą Komisją). „Jesteśmy na krawędzi kryzysu instytucjonalnego” - ostrzegła przewodnicząca Renew Europe, Valérie Hayer. Przypomnę, że to socjaliści z S&D, liberałowie z Renew Europe, oraz Zieloni z The Greens/EFA w przytłaczającej większości głosują za ambitnymi projektami pro-środowiskowymi i pro-klimatycznymi.
Dwa dni przed ruchem Komisji, Europejska Partia Ludowa wysłała list do Komisarz Środowiska, Jessiki Roswall, w którym to domagała się wycofania Dyrektywy grożąc brakiem poparcia jakiegokolwiek wyniku negocjacji nad tym dokumentem. Następnie, Komisja potwierdziła, że Dyrektywa stoi w sprzeczności ze strategią "upraszczania" ("simplification") obecnej Komisji.
Według danych Komisji, połowa wszystkich 'zielonych' etykiet na produktach i towarach konsumpcyjnych zawiera niepoprawne informacje, a 40% twierdzeń o ekologiczności nie ma żadnego oparcia w faktach. Dyrektywa miała temu zaradzić poprzez ochronę konsumentów i stworzenie równych szans dla firm rzeczywiście inwestujących w bardziej ekologiczne produkty i usługi. Kto mógłby być temu przeciwny, poza tymi, którzy czerpią zyski z obecnej sytuacji? W biurach lobbystów przemysłowych w brukselskim Quartier Europeen zapewne strzelały korki od szampanów.
Patrizia Heidegger z European Environmental Bureau: Obiecano nam Europę neutralną klimatycznie, wolną od zanieczyszczeń i zaangażowaną w odbudowę przyrody. Jest to zapisane w unijnym prawie klimatycznym. Zamiast tego widzimy krótkoterminowe populistyczne decyzje, deregulację i ustępstwa wobec interesów korporacji. Musimy się temu przeciwstawić.
Dyrektywa w sprawie oświadczeń środowiskowych została zaproponowana w marcu 2023 r. i miała na celu powstrzymanie firm przed wprowadzaniem konsumentów w błąd bezpodstawnymi twierdzeniami, że ich produkty i usługi są dobre dla środowiska. Jako Zieloni jesteśmy zmartwieni kolejnymi działaniami prawnymi Europejskiej Partii Ludowej i Komisji Europejskiej zmierzającymi do rozwodnienia lub wycofania planów Europejskiego Zielonego Ładu. Stracimy na tym jako obywatele, straci również planeta.
Pozdrowienia z Brukseli i do usłyszenia za miesiąc kochani Zieloni i kochane Zielone!